Hauptseite | Blog | Feeds | Freunde | Listen | Groups
Letzte Aktualisierung Sa, 24. Jan. 2009 Mitglied seit Februar 2006
125.200
european magazine - magazyn europejski - europäisches magazin
european magazine - magazyn europejski - europäisches magazin Friday, Dec 19, 2008
Wałęsa nie wiedzieć za co odwdzięczył się królowi Arabii Saudyjskiej darowizną, którą musi chyba teraz opodatkować w Polsce po to, żeby mu się odechciało na przyszłość zachcianek niegodnych Wielkiego Przywódcy Robotników, którego cały świat kojarzy z uciskanymi w Arabii pracownikami z trzech kontynentów: Europy, Afryki i Azji, a nie z królami udającymi się tylko piechotą tam, gdzie w 1980 roku prosty elektryk w Gdańsku mógł sobie chodzić pod płot za potrzebą.
Wałęsa zapomniał, że prąd elektryczny kopie, a tabliczki z Czaszką i Piszczelami nie po to masoneria całego świata rozwiesza po murach i słupach, żeby Janosik zabierał biednym, a Robin Hood rozdawał bogatym.
Wałęsa przed Wigilią 2008 roku przyznał 100 tysięcy euro nagrody dla najbogatszego króla na świecie; przyznał, bo chciał i miał z czego i nic nikomu do tego, prywatna Lecha Wałęsy sprawa. Zachcianka, dziwactwo milionera, kaprys człowieka, który nie umie, lub ma nie umieć się zachować. Sto tysięcy euro, które poszło piechotą tam, gdzie złoto, kadzidło i mira niegdyś piechotą do bezrobotnych biedaków chodziło, którzy nie załapali się, jak to mawia Wałęsa, na prywatyzację i reformy Heroda.
Naród Polski poddawany jest herodialnej zaiste reformie od września 1939 roku; w zeszłym roku Episkopat Polski w ramach reformowania Polskiego Kościoła zniósł obowiązek przestrzegania postu w ten jeden, grudniowy, jedyny dzień w roku, w którym żaden Polak nigdy w życiu - ani w tym, ani w przyszłym tysiącleciu - nie odważy się dotknąć mięsa. Dla jakich więc potrzeb, dla czyich podniebień i żołądków, jakichże to przechrztów Pasterze Nasi dokonali tej destruktywnej, godzącej w polską tożsamość narodową, nieopatrznej reformy Wieczerzy Wigilijnej? Bo przecież nie na swoją własną zgubę...
Bóg dobrze wie, że Biskupi nie dokonali nieoczekiwanej zmiany li tylko dla przyjemności swoich brzuchów. Nie po to też Wałęsa obdarował hojnie arabskiego króla, żeby się żydom przypodobać, czy też aby go w państwach Unii Europejskiej nie brano jak w Polsce za żyda.
W Wigilię Polacy nie jedzą potraw mięsnych. W zeszłym roku 23 grudnia w Opolu zeszło się na Wieczerzę Wigilijną u jednego tylko księdza 1400 bezdomnych Polaków. Następnego dnia w Gdańsku wieczerzał z bezdomnymi premier Donald Tusk. W tysiącach kościołów, jak Ojczyzna długa i szeroka, królował w sercach Polaków w tym dniu Pan Jezus Chrystus. Chleb żywy i woda żywa, błogosławieństwo błogosławionych, nie dla wszystkich jednak ratunek i ostoja. Tak samo bowiem jak w ubiegłym roku tak i w tych dniach, poprzedzających żydowskie święta Chanuki i chrześcijańskie Boże Narodzenie, w miastach zachodniej Polski tłok na międzynarodowych dworcach autobusowych, wypełnione do ostatniego miejsca autobusy wywożą masowo do Holandii na okres tych właśnie świąt polskich gastarbeiterów sezonowych, gosposie, pomoce domowe, kobiety do gotowania, kobiety do podawania i sprzątania, polskie kobiety do usługiwania przez parę dni obcym. Kobiety biedne, zdesperowane, decydujące się na to, by być przez kilka dni służącą, zamiast matką i żoną, babką dla wnuczków, zamiast łamać się opłatkiem z bliskimi we własnym, swoim kraju.
Kaprysy możnych nie rodzą się bez przyczyny, jak desperackie czyny nie biorą się z fantazji: prosto jest komuś coś dać i łatwo na cudzej biedzie zarobić. Do wirtuozowskich zaś pociągnięć potrzeba ręki Mistrza; kaprysem w muzyce nazywany jest rodzaj lirycznej miniatury instrumentalnej. Słowem capriccio dałoby się więc nazwać np. nowe postanowienie Episkopatu w sprawie karpia na Wigilię, zamiast kiełbasy po żydowsku. A mistrzowskim przeglądem samych tylko zwolnień lekarskich wydanych na Sląsku na okres świąteczny można przecież na przyszły rok cudownie zmniejszyć ruch autobusów na drogach międzynarodowych oraz poprawić statystykę chorobową w kraju.
Narażają się nie tylko lekarzom ci, którzy wszystkim życzą zdrowia, szczęścia i pomyślności w życiu. Błogosławieni są ci, którym nie starcza tego wszystkiego. Błogosławieni jesteście Wy, albowiem nakarmieni będziecie i wysłuchani. Wasze jest Królestwo, zamieniam się cały w słuch.
Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stefan Kosiewski
http://www.mypodcast.com/fsaudio/sowa_20081219_1823-352570.mp3
http://opozycja.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?170483
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/1889
Posted by sowa at 6:23 PM | MAKE A COMMENT
Download this episode (6 min)
Eintrag für den 18.Juni 2006 niedziela, 18 czerwca 2006
mafia w Kościele Mariackim niezgodnie z prawem unijnym, ale w zgodzie z pojęciem o moralności Stanisława kardynała Dziwisza
Nie ze sznurem do świątynii, ale z orczykiem do kurii biskupiej wchodzi dzisiaj Pan Jezus Chrystus, żeby pogonić z Kościoła Mariackiego bandę złoczyńców, która od kilkunastu lat kasuje za dopuszczanie Katolików i Polaków przed cudowne oblicze Maryii w ołtarzu Wita Stwosza.
Likwidacja Służby Bezpieczeństwa otworzyła w Krakowie nowe możliwości także przed 28 kapusiami w sutannach, którzy nie mogli już dlużej gnębić kapelana Solidarności z Nowej Huty, ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w nadziei na osiąganie korzyści materialnych.
O 6 tysiącach ludzi pracujących jawnie dla Poczty Polskiej a tajnie dla Służby Bezpieczeństwa mówiło się w Polsce otwarcie za czasów prezydentury Wałęsy. Ci ludzie podsłuchiwali nasze rozmowy telefoniczne, naruszali tajemnicę korespondencji, wyjmowali banknoty i czeki z prywatnych listów, kradli zawartość przesyłanych pocztą paczek. Księża Kościoła Katolickiego nie wspominają, żeby kogoś z tej grupy złoczyńców ruszało sumienie, a tajemnica spowiedzi nie zabrania przecież tzw. syntetyzujących wypowiedzi ogólnych na temat. Czy w IV Rzeczypospolitej, Prawa i Sprawiedliwości, dowiemy się chociaż, co stało się z tymi podwójnymi etatami? Minister Spraw Wewnętrznych Ludwik Dorn nie jest w tej sprawie objęty mocą Kodeksu Prawa Kanonicznego, a Ustawa o dostępie do Informacji Publicznej zobowiązuje chyba do poinformowania obywateli Rzeczypospolitej obojga narodów o tym, czy tajni agenci nadal zbierają na poczcie znaczki ze śliną skinhedów dla kolegów z Laboratorium ABW?
Z myślą o korzyściach materialnych żydzi tańczyli wokół Złotego Cielca, zaś katolicy w Polsce uzyskali po 1989 roku prawo do zakładania firm, organizacji i stowarzyszeń, których działalność gospodarcza nastawiona jest na osiąganie zysku.
Afery związane z osiąganiem zysków przez drukarnie diecezjalne w Katowicach i w Gdańsku powinny jak orczyk zachęcić biskupów we wszystkich diecezjach do przeprowadzenia prawdziwej lustracji laikatu i duchowieństwa, osób prowadzących działalność gospodarczą, tudzież szkoły katolickie, uczelnie - a nie tylko do prześwietlenia przeszłości pracowników i współpracowników toruńskiej rozgłośni Radia Maryja.
Nie wystarczy więc powołanie w czterech polskich diecezjach komisji do przejrzenia akt IPN-u, spuścizny po agentach żydokomunistycznej Służby Bezpieczeństwa. I zapisanie kilku stron papieru mową teologiczną w stylu mowy nauczanej przez niemoralnego Czajkowskiego, profesora Teologii Moralnej Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego, który ukrywal przez żydami swoje pochodzenie i dlatego mógł latami uchodzić za katolickiego przewodniczącego Komisji ds. dialogu z Judaizmem. Nie wystarczy słowo "przepraszam" wypowiedziane przez biskupa, bo to jest przepraszanie za cudze winy, wyświechtana grzeczność, której nikt nie oczekuje i która niczego nie rozwiązuje, nic nie załatwia.
Lustracja w Kościele Katolickim nie może odbywać się z myślą o obronie złoczyńców i po to, żeby nie ujawnić ich szkodliwego i brudnego moralnie, haniebnego dzieła.
Oczyszczenie musi być dokonane dla dobra Kościoła, z myślą o milionach Bogu ducha winnych wiernych, którzy budują i pomnażają swoim wdowim groszem majątek i wielkość Kościoła. Lustracja musi mieć na celu naprawienie wyrządzonych krzywd i szkód. Kolegialne czytanie w polskich diecezjach akt antypolskiej Służby Bezpieczeństwa nie może służyć ukrywaniu wrogów Kościoła, bezbożników, agentów i zdrajców narodu.
Wytrwale Szukać Prawdy mają wierni i kapłani Jezusa Chrystusa, nie zrobi tego za nich ukoronowana dzisiaj w wizerunku Matka Boża Ursynowska Wytrwale Szukająca.
Nie ma zgody Polaków na ukrywanie prawdy przez biskupów, bo Prawda to Jezus Chrystus i jego słowa, które mówią Polakom, co to jest powinność i moralność, a plemię żmijowe bije ta prawda orczykiem po oczach:
Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są ździerstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby zewnętrzna jego strona stała się czysta. Mt 23,25-26.
Amen,
Stan Dawid Ligoń
http://sowa.beeplog.de/17379_132763.htm
http://galeriapies.blox.pl/2006/06/mafia-w-Kosciele-Mariackim-niezgodnie-z-prawem.html
----- Original Message -----From: Profil1Sent: Saturday, June 09, 2007 11:14 AMSubject: Re: sowa magazyn europejski Donat Lusk: Do pulkownika rezerwy Edwarda Makowieckiego, Budowniczego Kosciolów w Ziemi Polskiej, list dlugi.Szanowny Panie Donat LuskNapisał Pan list długi ale poprostu głupi.Czy Pan do jasnej cholery nie jest w stanie zrozumieć tego co ja napisałem do Posła Masina?Napisałem wyraźnie, że ja nie akceptuję tak Jego jak i Jego wodza Giertycha ( w ogóle Giertychów , ojca i syna) a także tej Ich zafajdanej, przeobłudnej partii.Szanowny Panie Donat LuskNie ma w Polsce Abp Musialika.Czy to Pana błąd czy też wybieg >prasowy<.Jest w Polsce Abp Michalik , który był jednym z wielu przytaczanych w żydołakołżemediach hierarchów coś tam bełkocacych z okazji procesji na uroczystość Bożego Ciała.Pod podaną w Wirtualnej Polsce ogólą informacją o tym bełkocie kilku takich dyżurnych hierarchów ja wyraziłem taką oto opinię:Polacy musza bezwzględnie odrzucić, posłać w diabły wszystkich sutannowych agentów, przechrztów, żydołakouzależnionych, współuczestników stolików takiej paranoicznej ( tu zastrzegam, że o paranoiczności teraz rządzących ja publicznie mówiłem i pisałem na długo przed tym jak takiego określenia użył przewodniczący SLD) władzy jak ta dzisiejsza i takich co to własciwszym byłoby ogolić im jaja i posłać do przedszkola niżli dopuszczać do politykioczywiście taka opinia została przez Moderatora odrzucona.To przez takich hierarchów Kościoła Katolickiego dzisiaj budowany jest żydołakouzależniony klechokaczystan, a potem będzie budowany nie mniej zydołakouzależniony klechotuskoland zamiast Rzeczypospolitej Polskiejppłk o dotąd złośliwie i przestępczo nie ustalonym ststusieEdward Makowiecki----- Original Message -----From: Donat LUSKSent: Friday, June 08, 2007 3:22 PMDonat Lusk: Do pulkownika rezerwy Edwarda Makowieckiego, Budowniczego Kosciolów w Ziemi Polskiej, list dlugi.
Stefan Kosiewski, Jerzy Roś, Jerzy Sowiński - Olkusz 2005 KONSERWATYSTA
Papież wyświęcił wówczas 50 duchownych. Mówił wówczas o ich służbie. Do duchownych przemawiał też rok temu w Polsce papież Benedykt XVI.
Arcybiskup Kowalczyk w homilii nawiązał do papieskiej nauki. Powiedział, że "politycy Słowa Bożego" są teraz bardziej potrzebni niż ekonomiści, których jest wystarczająco dużo. Kapłani powinni pracować nad duchem i sumieniem wiernych, aby ci mogli dobrze wypełniać swoje codzienne obowiązki.
http://benediktxvi.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?364051
Friday, Jun 08, 2007
